Jaka waluta w Maroku? Dirham, karta, Revolut i ile gotówki naprawdę wziąć
Jeśli jedziesz do Maroka pierwszy raz, gwarantuję ci jedno: temat pieniędzy wróci szybciej, niż myślisz. Jeszcze zanim spakujesz walizkę, jeszcze zanim sprawdzisz pogodę w Marrakeszu albo zaczniesz czytać o hammamach, pojawi się pytanie: jaką walutę zabrać do Maroka?
I zaraz potem drugie: czy tam w ogóle da się płacić kartą?
Krótka odpowiedź na start: w Maroku płaci się dirhamem, karta działa wybiórczo, a gotówka jest konieczna – nawet w turystycznych miastach.
Ten tekst powstał właśnie po to, żebyś nie musiała się domyślać, czytać sprzecznych porad i stresować się na miejscu. Piszę go z perspektywy osoby, która w Maroku mieszkała, wracała, wyjeżdżała i przerabiała temat pieniędzy w praktyce, a nie w teorii z forów.
Spis treści
- 1 TL;DR – jeśli nie chcesz czytać całości
- 2 Jaka waluta obowiązuje w Maroku i co to oznacza w praktyce
- 3 Czy dirhamy da się kupić w Polsce i czy to ma jakikolwiek sens
- 4 Z jaką walutą jechać do Maroka – teoria z internetu vs rzeczywistość
- 5 Płacenie kartą w Maroku – gdzie działa, a gdzie kompletnie nie
- 6 Revolut w Maroku – jak z niego korzystam i na co uważać
- 7 Bankomaty i prowizje – ile to realnie kosztuje
- 8 Gdzie najlepiej wymieniać pieniądze w Maroku?
- 9 Ile gotówki wziąć do Maroka na start?
- 10 Czy można wyjechać z Maroka z dirhamami?
- 11 Co bym zrobiła, jadąc do Maroka pierwszy raz
- 12 FAQ – najczęstsze pytania o walutę w Maroku
TL;DR – jeśli nie chcesz czytać całości
- W Maroku płaci się dirhamem marokańskim (MAD)
- Kartą zapłacisz rzadko, gotówka jest konieczna
- Najwygodniej: Revolut + wypłata z bankomatu + trochę euro na start
- Nie kupisz dirhamów w Polsce (i nie ma sensu próbować)
Jeśli chcesz wiedzieć dlaczego – czytaj dalej.
Jaka waluta obowiązuje w Maroku i co to oznacza w praktyce
Oficjalną walutą Maroka jest dirham marokański (MAD). I to nie jest tylko sucha informacja – to coś, co bardzo szybko poczujesz na własnej skórze.
Bo o ile w wielu krajach turystycznych da się funkcjonować „na euro”, o tyle w Maroku dirham naprawdę rządzi codziennością. Owszem, w hotelach, riadach czy przy większych atrakcjach turystycznych czasem (naprawdę tylko czasem) da się zapłacić w euro, ale im dalej od turystycznej bańki, tym szybciej okaże się, że bez lokalnej waluty ani rusz.
I nie chodzi tylko o zakupy na souku. Dirhamy będą ci potrzebne na:
- taksówkę (nawet tę „oficjalną”),
- kawę w kawiarni,
- wodę w sklepie osiedlowym,
- napiwek,
- małe restauracje, piekarnie i bazary.
Warto też wiedzieć, że ceny w sklepach nie są „oficjalnie wypisane”. Sprzedawca podaje kwotę ustnie, ty liczysz w głowie i dopiero potem orientujesz się, czy to dużo, czy mało. I tu właśnie zaczyna się cała marokańska codzienność — dla jednych urokliwa, dla innych lekko frustrująca.
👉 [LINK: Czy Maroko jest bezpieczne dla turystów? Co realnie może cię spotkać na miejscu]

Czy dirhamy da się kupić w Polsce i czy to ma jakikolwiek sens
W praktyce: nie. I nie bardzo warto.
Dirham marokański jest walutą niewymienialną poza Marokiem. Oznacza to, że:
- w większości polskich kantorów w ogóle go nie kupisz,
- jeśli gdzieś się trafi, kurs bywa absurdalnie niekorzystny,
- dostępność jest losowa i nieprzewidywalna.
Pamiętam, jak kiedyś z ciekawości sprawdziłam kilka kantorów w Warszawie. W jednym faktycznie mieli dirhamy — ale kurs był tak zły, że równie dobrze mogłam te pieniądze wyrzucić do kosza. To był moment, w którym zrozumiałam, że kupowanie dirhamów w Polsce kompletnie mija się z celem.
I to jest ważne: nie musisz mieć dirhamów przed wylotem. Maroko to nie kraj absurdalnych kursów wymiany, ani nie kraj bez bankomatów.
👉 [LINK: Dokumenty do Maroka. Paszport, wiza i wjazd bez stresu]
👉 [LINK: Co spakować do Maroka? Lista rzeczy i praktyczne porady]
Z jaką walutą jechać do Maroka – teoria z internetu vs rzeczywistość
Internet powie ci jedno: zabierz euro albo dolary.
Rzeczywistość? Też to potwierdza — ale z kilkoma „ale”.
W praktyce najlepiej sprawdza się euro. Dlaczego?
- kurs jest stabilny,
- bardzo łatwo wymienić je na dirhamy,
- często funkcjonuje prosty przelicznik 1 euro = 10 dirhamów.
Ten przelicznik to marokańska klasyka. Czasem działa na twoją korzyść, czasem nie, ale dzięki niemu bardzo łatwo ogarnąć ceny w głowie. W restauracji, u taksówkarza, na bazarze — wszystko liczysz „na dziesięć”.
Na lotnisku da się wymienić pieniądze i — wbrew obawom — kurs nie jest dramatyczny, jak to na lotniskach bywa. Kurs wymiany dirhama do euro jest „zamrożony”, a jego różnice minimalne, niezależnie od miejsca.

Płacenie kartą w Maroku – gdzie działa, a gdzie kompletnie nie
Jeśli liczysz na płacenie kartą jak w Europie, Maroko bardzo szybko sprowadzi cię na ziemię.
W teorii: karta działa.
W praktyce: działa wybiórczo.
Kartą zapłacisz bez problemu:
- w większych supermarketach,
- w sieciowych sklepach,
- w hotelach i riadach,
- w lepszych restauracjach w turystycznych miastach.
Ale:
- w małych knajpkach — raczej nie,
- na souku — absolutnie nie,
- u lokalnego sprzedawcy, piekarza czy w kawiarni — gotówka.
To nie jest kwestia zacofania, tylko realiów. Terminale są drogie, prowizje wysokie, a gotówka wciąż rządzi codziennością.
Dlatego zawsze powtarzam jedno zdanie, które naprawdę warto zapamiętać:
W Maroku karta to dodatek, nie podstawa.
👉 [LINK: Co warto wiedzieć, jadąc do Maroka? informacje praktyczne]
Revolut w Maroku – jak z niego korzystam i na co uważać
Revolut to mój osobisty game changer w podróżach, również w Maroku — ale tylko wtedy, gdy wiesz, jak z niego korzystać.
Ja używam go bardzo prosto:
- trzymam środki w walucie, w której zarabiam,
- wymieniam na dirhamy dopiero wtedy, gdy potrzebuję,
- wypłacam gotówkę z bankomatu,
- płacę kartą wszędzie tam, gdzie się da.
Największy plus? Kurs. Jest po prostu uczciwy, bez ukrytych marż.
Są jednak też minusy:
- darmowe wypłaty są limitowane,
- bankomaty w Maroku często doliczają własną prowizję,
- informacja o prowizji bywa widoczna dopiero po transakcji.
Dlatego najlepiej wypłacać większe kwoty rzadziej, zamiast kilka razy po trochu.

Bankomaty i prowizje – ile to realnie kosztuje
Tak, wypłata z bankomatu w Maroku z zagranicznej karty kosztuje.
Nie — nie są to kwoty, które powinny zepsuć ci urlop. Zwykle nie.
Z mojego doświadczenia:
- prowizja bankomatu to zwykle kilkadziesiąt dirhamów,
- w Bank Populaire i BMCI prowizja nie przekracza 40 dh,
- po przekroczeniu darmowego limitu Revolut dolicza swoją opłatę,
- łącznie wychodzi kilkanaście złotych za jedną wypłatę.
Czy to boli? Trochę.
Czy warto się o to stresować? Nieszczególnie.
Lepiej wypłacić raz więcej, np. do limitu jednorazowej wypłaty z karty, mieć spokój i skupić się na podróży, a nie na liczeniu każdej złotówki.
UWAGA!
Są też banki, które potrafią pobrać bardzo wysoką prowizję — zdarza się nawet 500 dirhamów za jedną wypłatę. Co gorsza, dowiesz się o niej, dopiero sprawdzając stan konta w aplikacji. Dlatego zawsze polecam wypłacać pieniądze z bankomatów, które informują o kwocie prowizji przed kliknięciem „wypłać”. Albo korzystać ze sprawdzonych przeze mnie 👆
Gdzie najlepiej wymieniać pieniądze w Maroku?
Najprościej? Tam, gdzie znajdziesz kantor. Albo bank. Albo pocztę.
Kursy są wszędzie bardzo podobne, różnice minimalne. Nie ma sensu biegać pół dnia w poszukiwaniu „tego najlepszego”. Ja wymieniam od razu na lotnisku, żeby nie wychodzić do miasta bez dirhamów.
W Marrakeszu kantorów jest mnóstwo, szczególnie w okolicach placu Jemaa el-Fna.
Ale nie wszędzie kantory są powszechne. W mniej turystycznych rejonach i mniejszych miastach bywa trudniej — czasem jest jeden kantor albo tylko bank. Jeśli wiesz, że jedziesz dalej, warto wymienić trochę więcej wcześniej.
I ważna rzecz: nie traktuj wymiany pieniędzy jak sportu ekstremalnego. Oszczędzisz kilka złotych, a stracisz czas i nerwy.
Ile gotówki wziąć do Maroka na start?
To pytanie dostaję najczęściej.
Moja odpowiedź jest prosta:
tyle, żebyś przez pierwsze 1-2 dni nie musiała się niczym martwić.
Dla jednej osoby to zwykle:
- równowartość 100–200 euro w dirhamach na start,
- plus karta jako zabezpieczenie.
Resztę spokojnie ogarniesz już na miejscu, wypłacając z bankomatów. Nie musisz mieć ze sobą w gotówce pieniędzy na całą podróż, ani martwić się, czy na pewno wystarczy ci euro.

Czy można wyjechać z Maroka z dirhamami?
Tak, można. I bardzo możliwe, że tak właśnie zrobisz.
Teoretycznie obowiązują limity wywozu (legalne jest wywiezienie do 2000 dh), ale w praktyce nikt nie sprawdza, czy masz w portfelu 50 czy 200 dirhamów. Większość ludzi wraca z drobnymi, które potem leżą jako pamiątka albo… pretekst do kolejnego wyjazdu.
👉 [LINK: Co warto przywieźć z Maroka? 11 pamiątek + ceny dla lokalsów]
Co bym zrobiła, jadąc do Maroka pierwszy raz
Nie kombinowałabym.
Nie stresowałabym się kursem.
Nie brałabym worka gotówki.
Wzięłabym:
- kartę wielowalutową (używam Revolut i Wise),
- trochę euro,
- i dużo luzu.
Bo Maroko naprawdę nie jest krajem, w którym pieniądze są największym problemem. Największym wyzwaniem jest przestać wszystko kontrolować. A kiedy już to zrobisz, okazuje się, że wszystko jakoś się układa — również w portfelu.
👉 [Jak ubierać się w Maroku? Porady + zdjęcia]
FAQ – najczęstsze pytania o walutę w Maroku
-
Jaka waluta obowiązuje w Maroku?
W Maroku obowiązuje dirham marokański i w praktyce bez niego ani rusz.
W turystycznych miejscach czasem, rzadko, zapłacisz w euro, ale w codziennych sytuacjach — taksówka, kawiarnia, sklep — potrzebna jest lokalna waluta. -
Czy w Maroku można płacić kartą?
Tak, ale nie wszędzie i nie zawsze.
Karta działa w hotelach, supermarketach i lepszych restauracjach, ale na soukach i w małych lokalach króluje gotówka. -
Czy Revolut działa w Maroku?
Tak, Revolut działa w Maroku i jest jednym z najwygodniejszych rozwiązań.
Najlepiej sprawdza się do wypłat z bankomatów i płatności kartą tam, gdzie są terminale. -
Ile gotówki wziąć do Maroka?
Na start wystarczy 100–200 euro na osobę.
To spokojnie pokryje pierwsze dni, a resztę możesz dobrać na miejscu z bankomatu. -
Czy warto kupować dirhamy w Polsce?
W Polsce nie da się kupić dirhamów.
Jest to waluta niewymienialna poza Marokiem. -
Czy można wyjechać z Maroka z dirhamami?
Tak, można bez problemu wyjechać z Maroka z niewielką ilością dirhamów.
W praktyce nikt nie sprawdza drobnych kwot, które zostają po podróży.
Wpis był przydatny? Możesz postawić mi wirtualną kawę, już od 8 zł i jednorazowo. Dziękuję, że doceniasz moją pracę i wspierasz utrzymanie bloga!

